Bezpieczeństwo przeciwporażeniowe, a ekwipotencjalizacja

 

Przewód ochronny

 

Do bolca „uziemiającego” w gnieździe 230 V trzeba doprowadzić od tablicy mieszkaniowej osobny przewód ochronny, tak zwany PE (kolor żółty z zielonym). Istotne jest, aby rezystancja uziemienia „doprowadzonego” tym przewodem była możliwie mała. Jest to możliwe dzięki połączeniu nawzajem ze sobą wielu dostępnych w budynku uziomów, a w tym fundamentowego, metalowych rur doprowadzonych do budynku mediów, zakopanych w ziemi płaskowników, a także poprzez przewód PE z przyłącza energii elektrycznej, itd. Rezystancja uziemienia powinna być możliwie mała z dwóch powodów.

Po pierwsze dlatego, że uziemienie będzie spełniało nie tylko zadanie ochrony przeciwporażeniowej i odgromowej, ale także przeciwzakłóceniowej.

Po drugie, dlatego, że nie w każdej instalacji występuje jakiekolwiek inne zabezpieczenie przeciwporażeniowe, jak jedynie poprzez uziemienie przewodem PE części przewodzących, na których potencjalnie mogłoby się pojawić niebezpieczne napięcie.

W tym przypadku zabezpieczenie przeciwporażeniowe polega na tym, że przy przebiciu na uziemione części przewodzące powodującym przepływ prądu upływu nawet bliski maksymalnemu, a więc 25 A (ze względu na występujące w obwodach mieszkaniowych maksymalne zabezpieczenia), nie powinno się na uziemionych częściach przewodzących pojawić w stosunki do ziemi napięcie niebezpieczne, czyli powyżej 25 V. W tym przypadku 25 V / 25 A = 1 Ω.

 

Ekwipotencjalizacja

 

Tak niska wartość rezystancji uziemienia byłaby trudna do osiągnięcia, ale na szczęście wymagana jest ona w zasadzie nie koniecznie pomiędzy przewodzącymi częściami urządzeń elektrycznych a potencjałem ziemi, lecz pomiędzy przewodzącymi częściami urządzeń elektrycznych a dostępnymi w budynku „uziemieniami”. Jeśli więc zadbamy o to żeby wszystkie dostępne w budynku uziemione elementy były dobrze zekwipotencjalizowane, rezystancja 1 Ω będzie wartością wymaganą jedynie wobec dowolnego z tych dostępnych „uziemień”, nie zaś wobec rzeczywistej ziemi. Dlatego z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwporażeniowego, ważniejsze jest dobre zekwipotencjalizowanie wszystkich przewodzących konstrukcji i elementów wyposażenia budynku niż rezystancja tej zekwipotencjalizowanej całości wobec zupełnie w tym wypadku teoretycznej ziemi. Co innego z punktu widzenia przeciwzakłóceniowego. Tu ważna jest nie tylko dobra ekwipotencjalizacja PE w całym budynku, ale także rezystancja PE budynku wobec ziemi.

 

Inne zagrożenia

 

Omijanym, a bardzo ważnym źródłem zagrożenia jest konsekwencja pewnych remontowych lub budowlanych działań czysto hydraulicznych, nie do końca przemyślanych z punktu widzenia elektrycznego bezpieczeństwa przeciwporażeniowego. Otóż, czy to za przyczyną fragmentarycznych remontów przeprowadzanych w starych budynkach, czy też z powodu instalowania nawet w nowych budynkach, ale niespójnych systemów wodociągowych, kanalizacyjnych i centralnego ogrzewania, można narazić ludzi na zupełnie realne zagrożenie. Obecnie większość instalacji hydraulicznych wykonywana jest z rur nieprzewodzących elektryczności. Jednak bywają metalowe odcinki rur, metalowe zawory i inne przewodzące fragmenty generalnie nieprzewodzącej instalacji. Znajdują się one przeważnie w obszarach pozamieszkaniowych, w piwnicach, na klatkach schodowych, w przyłączach do budynków itp. Oczywiście, z punktu widzenia przeciwporażeniowego bezpieczeństwa, wszystkie te przewodzące odcinki rur i inne przewodzące elementy instalacji powinny być połączone z szyną PE budynku. Niestety nie zawsze są, choćby dlatego że robili je hydraulicy, a nie elektrycy, a często są to odcinki instalacji hydraulicznych bardzo narażone na jakieś przypadkowe przebicia z instalacji elektrycznej. Jeśli w generalnie plastikowej instalacji, taki nieuziemiony metalowy odcinek rury, albo choćby metalowy zawór znajdzie się pod napięciem, przewodząca zmineralizowana wszakże woda wewnątrz rury staje się nie lada zagrożeniem. Warto pamiętać, że w takim wypadku, ze względu na bezpieczeństwo przeciwporażeniowe osób korzystających np. z łazienki może być niewystarczające powszechnie zalecane połączenie z szyną PE hydraulicznej przewodzącej armatury łazienkowej. Dla zapewnienia bezpieczeństwa w mieszkaniu, a więc skutecznego „uziemienia” płynu w rurach, niezależnie od tego co dzieje się z nim poza mieszkaniem, musiałaby na wszystkich hydraulicznych rurach instalacyjnych doprowadzonych do mieszkania, bezpośrednio w pobliżu mieszkania lub najlepiej w nim samym wystąpić wystarczająco długi odcinek metalowej rury połączonej z szyną PE. Sama uziemiona do szyny PE armatura to za mało.




teksty powiązane:
Bezpieczeństwo przeciwporażeniowe, przeciwnadprądowe i przeciwprzepięciowe

 

 

Ostatnia aktualizacja strony: 2020-08-07

strona główna